subskrybuj: Artykuły | Komentarze
szukaj
Transakcja wiązana
Największe widowisko sportowe. Tłumy fanów zgromadzone na stadionie. Miliony przed telewizorami. Widowisko przygotowane z prawdziwie amerykańskim rozmachem. A bajońskie sumy za 30-sto sekundową reklamę wpływają na konto organizatorów.
Większość sieci gastronomicznych zbojkotowało bloki reklamowe podczas niedzielnego finału Super Bowl. Klika restauracji przygotowało w zamian specjalne oferty, związane z rozgrywkami.
Papa John’s Pizza aż do środy proponowała klientom ofertę „Toppings for Touchdowns”. Zawodnicy Green Bay Packers i Pittsburgh Steelers zdobyli w niedzielnym meczu siedem przyłożeń, dlatego zamawiając dużą serową pizzę można było wzbogacić ją właśnie o siedem składników. Na koszt firmy.
Pracownicy Papa John’s zdradzają, że sprzedali ponad milion sztuk pizzy, tylko w lokalach (na terenie Stanów Zjednoczonych jest ich 2.848). Kiedy rozpoczęła się ostatnia część rozgrywki, do każdego zamówienia składanego on-line dodawano darmową, dużą pizzę z trzema dodatkami.
Andrew Varga, dyrektor Papa John’s Pizza ds. marketingu, w wypowiedzi dla nrn.com podkreśla: – Jesteśmy oficjalnym sponsorem ligi NFL i finału Super Bowl. Cały sezon okazał się dla nas ogromnym sukcesem. „Toppings of Touchdowns” był świetnym zakończeniem tego roku i formą podziękowania naszym klientom.
A&W All-American Food, sieć należąca do Yum!Brands Inc., również oferowała zniżki związane z wynikiem meczu. Greg Jennings, zawodnik zwycięskiej drużyny z Green Bay, zdobył dwa przyłożenia. W niedzielnym finale wystąpił w koszulce z numerem 85, dlatego A&W sprzedawała Papa Burgera w cenie 85 centów. Promocja trwała przez cały poniedziałek. Wystarczyło zamówić Jennings Burgera, aby skorzystać z „futbolowej” oferty. Dodatkowo sieć przygotowała karty prezentowe o wartości 10 dolarów, dla tych, którzy „polubili” ją na Facebooku.
Półminutowy spot podczas finału wykupił portal Groupon. W pierwszej ogólnokrajowej kampanii wzięli udział Timothy Hutton oraz Cuba Gooding Jr. Reklamy takich gigantów branży fast foodowej jak Pizza Hut czy McDonalds’a pojawiły się w niedzielę, tuż przed lub po meczu.
.
KR

















